Zakończyły się trzydniowe zmagania uczestników FW 2006 Nieba bez granic, zmagania niekoniecznie lotnicze. Pogoda rzeczywiście płatała figle, jednakże jako organizatorzy jesteśmy dumni z faktu, iż mimo czarnego scenariusza ICM zjechała do nas rekordowa ilość uczestników - ponad 120 ludzi. To najbardziej radowało, że ludzie z całej Polski i nie tylko dotarli na FW 2006.
Staraliśmy się sprostać zadaniu i uatrakcyjnić czas pobytu i wyczekiwania na pogodę uczestnikom. Najważniejsze że humory dopisywały. Czy stanęliśmy na wysokości zadania ? Tutaj już muszą się wypowiedzieć sami uczestnicy imprezy. Ostatecznie spotykamy się, by móc się zobaczyć, pogadać i jak jest okazja polatać...z tym ostatnim było gorzej, bo właściwie był jeden dzień lotny i w hartcorowych warunkach ludzie machnęli zaplanowany przelot długości 40 km. Nie udałaby się impreza gdyby nie sami uczestnicy, zaproszeni goście i sponsorzy. I tak chcemy podziękować:
Gościom honorowym
Paulinie Zaleś - fantastycznej dziewczynie, która mimo kłopotów zdrowotnych jest niesamowicie pogodną , piękną kobietą ,a przy tym utalentowaną artystką, która w scenerii wiatrowo deszczowej dała koncert dla braci paralotniowej i mieszkańców miasta.
Krzysiowi Sałapie drugiemu wykonawcy w czasie powyższego koncertu, równie pogodnemu facetowi, który fantastycznie radzi sobie w życiu
Oczywiście Maciejowi Hobrowskiemu - odlotowemu nie tylko pilotowi ,ale również kumplowi, który mimo przeciwności losu dotarł do nas. Bawił się z nami i latał. Co prawda awaria silnika długo nie pozwalała mu wystartować, ale facet jest zacięty i się nie poddał. Walczył tak długo ze sprzętem aż poleciał w górę. Tak na marginesie to my przygotowaliśmy sprzęt i bijemy się w pierś, bo serwis który miał wykonać przegląd napędu przed imprezą nie zrobił tego starannie...niestety. Ale nic to, nie ma takich problemów, których Maciej by nie rozwiązał - wielkie brawa Macieju i jeszcze raz dzięki za przyjazd. Również dziękujemy żonie Macieja, że go puściła a sama pewnie w pocie czoła pracowała przy gościach w Hobrowskim pensjonacie. Dziękujemy!
Irkowi Cieślakowi - naszemu dzielnemu Dyrektorowi sportowemu za nadzór nad imprezą.
Krzysiowi Kaczyńskiemu za prowadzenie części paralotniowej
Andrzejowi Rydzyńskiemu za prowadzenie części balonowej.
Sponsorom:
Jacowi Mikicinowi za jak zwykle dostawę nowiutkich festiwalowych śmigieł na nagrody.
Firmie Dudek Paragliding za sponsorowanie zakupu skrzydła
Firmie Maycom Polska za dostawę radiotelefonów na nagrody
Firmie Bałtykgaz wyłącznemu dostawcy Gazu
PFRON-owi za znaczne wsparcie finansowe imprezy. To dzięki przychylności p. dyr. Darii Ostrowskiej otrzymaliśmy wsparcie na zorganizowanie imprezy
Urzędowi Miasta w Toruniu za dofinansowanie imprezy
Urzędowi Gminy w Wiekliej Nieszawce za wsparcie finansowe
Urzędowi Miasta w Nieszawie za wsparcie finansowe
Firmie Polomarket - wytrwałemu sponsorowi imprez paralotniowych i naszemu najlepszemu klientowi w dziedzinie reklam lotniczych.
Firmie Tank dostawcy paliw.
Firmie Kontakt SA za ubranie uczestników festiwali
Firmie Uniqa za wsparcie finansowe
Firmie Apator za wsparcie fimnansowe
Firmie Biuro plus za materiały graficzne
Firmie Pak za materiały graficzne
Szczególne podziękowania młodzieżowej sekcji strzeleckiej Grupy Falco za obsługę techniczną imprezy oraz koordynatorowi zawodów Madzi Kłoss za kilkumiesięczną walkę z umowami sponsorskimi.
Osoba szczególnie oddana imprezie to nasza szefowa Agnieszka Balcerzewska szara eminencja Grupy Falco i osoba w ukryciu walcząca z organizacją imprezy. Dzięki niej wiele rzeczy było podopinanych. Dziękujemy!
Również dziękujemy wszystkim tym , którzy po cichu pomagali a nie chcieli publicznych podziękowań.
No cóż mamy FW 2006 za sobą. Kolejna impreza o ile znajdą się chętni odbędzie się na...Maderze czyli Sylwester Paralotniowy kilka tysięcy kilometrów od domu. Już teraz zapraszamy. Za kilka dni fotorelacja z pobytu na tej wyspie Grupy Falco i propozycja wyjazdu wspólnego na naszej stronie.
Do zobaczenia, Biuro obsługi Festiwali Wiatru Grupy Falco







